głosem niespodziewanie potężnym
Jestem przedstawicielem narodu!
To działa. Rozmach się łamie, nie ważą się go tknąć. Masa zatrzymuje się, uspokaja — zrazu mruczy i kpi, lecz wnet słucha uważnie, w milczeniu.
w głębi:
Wśród coraz chłodniejszej — trzeźwiejszej — ciszy Fouquier ogłasza zamiar zwrócenia się do Konwencji. Następuje rzeczowa dyskusja i zgoda.
zewnątrz, po lewej:
Masa wyłamała zamek i rozsypała się z hałasem po korytarzu.
na lewo:
BILLAUD
Obywatele! Kto zakłóca porządek publiczny, oddaje wrogom przysługę — dzisiaj ważniejszą niż zwykle! Partia 5, cały tłum, wpada od lewej. Lecz zatrzymuje się na widok kościelnego zachowania poprzedników i cichnie również. Tylko pierwsze z następnych słów są przygłuszone Cofnijcie się! Inaczej Konwencja otoczy Trybunał wojskiem i nikt nie dostanie się nawet do okien!