Kobieto, mnie nic nie grozi. Nic. — Tylko... opuszcza głowę. W tym stanie osłabienia i depresji nie umie oprzeć się pokusie, by się podzielić z kimś drugim chińską torturą pewnej myśli. Monotonnie Sprawa Dantona to dylemat. Jeśli przegramy — cała Rewolucja na nic.
A jeśli wygramy... prawdopodobnie też. chwila przerwy Pięć — lat — walk, cierpień, niezliczonych ofiar... na — nic... nachylony nad stołem z wyciągniętą szyją, patrzy przez chwilę w nieskończoność przed sobą. Oddycha powoli; spokojna twarz przybrała wyraz koncentracji, napięcia i sfascynowanego przerażenia — wyraz, jaki uderza na tym ostatnim portrecie z profilu. Wreszcie spokojnie zamyka oczy i prostuje się Nie wolno mi tego mówić. podnosi bol i pije. Odstawia go. Powieki i nozdrza mu drżą. Z wyrazem wprost nabożnym Powracam do życia.
ELÉONORE
przypatruje mu się uważnie
Myśli tego rodzaju są typowym objawem wyczerpania, Maxime.
Odetchnąwszy głęboko, Robespierre pije dalej.
ROBESPIERRE
ociera usta. Głosem zmartwychwstałego
Miejmy nadzieję, że masz rację... chociaż...
W każdym razie póki mi ten czort w pracy nie przeszkadza, póty nieszczęście nie jest wielkie. patrzy na zegarek i gwiżdże Trzeba się pospieszyć. — Dziękuję ci serdecznie; czuję się znacznie lepiej.