Sądzi pan?...
ROBESPIERRE
prostuje się
Tak jest, sądzę, i to bardzo. Barère otwiera oczy szeroko, bardziej zaskoczony niż urażony tym tonem. Robespierre siada niecierpliwie, opierając na dłoni głowę utrzymaną prostopadle Z czym żeście przyszli?
FOUQUIER
Robespierre: ten proces przybrał obrót groźny. Danton doprowadza galerie do obłędu. Zamiast odpowiadać na zarzuty — sypie frazesami i atakuje rząd. A to działa, Robespierre! Już jest tak pewien swej publiczności, że dziś śmiał pozwać swych oskarżycieli przed sąd opinii publicznej. Dzisiejsze posiedzenie miało przebieg tak... niepokojący, że jeśli to potrwa...
ROBESPIERRE
bez ruchu
Jeśli to potrwa, przyjacielu — to pojutrze Francja, otoczona ze wszech stron wojskami, obudzi się bez rządu — ze stolicą zajętą przez wroga.