DANTON
obejrzał się pogardliwie na Camille’a
Miałem sprawić Robespierre’owi przyjemność, co? — Zresztą dla samego Desmoulinsa lepiej będzie, że zginie — niż żeby się miał znów prostytuować.
PHILIPPEAUX
zrazu wprost nie rozumie; nagle wybucha smutnym śmiechem
Och, Danton, Danton!!
DANTON
mocno urażony, wraca do siebie
Dobranoc.