jeszcze bardzo rzadkie
Lud nie zapomniał, Danton! — My pamiętamy, towarzyszu!
GŁOS
nie wiadomo skąd
...Za pomocą ośmiuset tysięcy, co się rozwiały bez jednego kwitka!
groźny szum oburzenia — rzadkie nieśmiałe chichoty
DANTON
ze śmiechem
Oto poziom kłamstw, jakimi chcą zaćmić sławę moich zasług! — Obywatele, żądam od was odpowiedzi. wszelki szmer ustaje Czy nam prawo przyznaje świadków obrony?