WESTERMANN
wskakuje na ławę
Razem szliśmy na Zamek w noc przewrotu — razem chodźmy dziś! Ça ira!126
Na to hasło ligowcy popychają tłum naprzód. Wyłamują i przeskakują barierę, rzucają się ku estradzie. Oskarżeni czekali na tę chwilę, by skoczyć w tłum. Widzą jednak, że żandarmi nadstawiają na nich broń — i zatrzymują się na część sekundy, jeszcze na estradzie. Wtedy cicho, błyskawicznie wkracza wojsko i odgradza estradę od publiczności. Tłum cofa się falą i zastyga w zawieszeniu.
W próbie ucieczki jeden Philippeaux nie brał udziału. Został sam jeden na ławie, ze skrzyżowanymi nogami, jak w salonie.
Duchowa jedność masy rozbita. Odtąd nieufność wzajemna, a po części wytrzeźwienie definitywne, przeszkadza nowemu zespoleniu i wszelkiej akcji.
Oskarżeni, rząd pierwszy; odrzuceni z powrotem na ławę, pilnowani.
DELACROIX
Trudno... przegraliśmy...