Tak — naturalnie. Przecież to prawda. pauza I ja potrafiłem o tym zapomnieć!...
SAINT-JUST
nachyla się ku niemu
Słuchaj, Robespierre: zbierz no ty się cokolwiek. Nie pytam, co ci jest, boś to niestety aż nazbyt wyraźnie powiedział, parę godzin temu. — Zdajesz sobie chyba sprawę, że teraz musisz objąć dyktaturę nad Francją?
ROBESPIERRE
wstaje i zaczyna się błąkać po pokoju
Męczysz mnie.
SAINT-JUST
śledzi go
I będę cię męczyć, póki cię z tej haniebnej prostracji136 nie wyrwę!