I kwit w dodatku! Po drodze mogą pana sto razy aresztować. Moje pismo zna cała Francja. — Kwitu nie dam.

NIEZNAJOMY

Jak pan woli. — W takim razie muszę oddać dziesięć tysięcy funtów temu, kto mi je powierzył. — Bo ja, wie pan — jestem nieco wrażliwy na punkcie buchalterii.

DANTON

ignorując wyciągniętą rękę, rzuca mu paczkę pod nogi. Wstaje sztywno

Żegnam.

Nieznajomy podniósł i schował paczkę. Nie rusza się.

NIEZNAJOMY

To nie wszystko. — C Three: Minister zna obecną pańską sytuację. Nie chcąc jej pogorszyć, zwalnia pana od zobowiązań. Central Office45 nie będzie nadal przyjmować raportów ani projektów od pana.

Podczas tej przemowy Danton z wolna pochylał się ku niemu. Opanowuje się z trudem. Prostuje się i wstaje.