I z lubością wodziła ręką po karbowanych obłękach przekrzyżowanych potężnym trzpieniem.

— A oto napis na szyi ujęty w koronkę ornamentu!

Vox mea — vox vitae — Vocat vos: ad sacra venite135!”

— Poniżej na ścianie plakieta w kształcie medalionu en relief przedstawia Chrystusa Ukrzyżowanego. Mój ulubieniec — mówiła dalej siostra Placyda, patrząc na faworyta z rozrzewnieniem. — Głos czysty jak kryształ. Prawdziwy spiż. A ten drugi: to jego brat; wtóruje mu altem.

— „Arnoldus me fecit136 — przeczytała Agnieszka początek napisu na szyi — Anno Domini MCDXCII137.

— Też stary dzwon. Pamięta czasy Kazimierza Jagiellończyka.

— A tak, tak: narodził się w roku śmierci wielkiego króla.

— Reszta napisu też w minuskułach gotyckich; treść znamienna: „Vigilate ergo, quia nescitis138”.

— Charakterystyczny szczegół — zauważyła Agnieszka, obserwując dolną krawędź dzwonu.

— Co takiego?