Przepadły grzędy warzyw i sałaty.

Dyń, ogórków ani śladu;

Złamane drzewka, żywopłot wycięty.

Słowem, straszliwe pustkowie.

Więc rzekł, boleścią przejęty:

„Ot, jak się bawią panowie!

W jedną godziną zniszczyli mnie więcej

Niżeli tysiąc zajęcy.”

Z równymi sobie jeżeli masz zwadę,

Własnym rozumem zwalczaj przeciwnika,