Jednym — rozkosz sprawia szmer kaskady,
Inni lubią fontanny szemrzące,
Mnie najmilsze zdroju serenady,
Co jak wstęga wije się po łące.
Jednym miła uczona muzyka,
Inni wolą pieśni brzmiące świetnie,
Ja przekładam rzewny śpiew słowika,
Smętną piosnkę lub pastuszą fletnię.
Bo nad sztukę głębiej w serce wnika
Czar natury i jej piękność dzika.