— Który jest kciuk?

— Ten najgrubszy.

— ...a kciukiem... nie mogę czytać... dym gryzie w oczy...

— Dobrze, ale którą ręką należy ująć gaśnicę?

— Chyba prawą. Gaśnice dla mańkutów mają rączkę z lewej strony...

Dym był coraz gęstszy. Napełnił korytarz aż po sufit, wspinał się na wyższe piętra. Po chwili już całe ministerstwo wiedziało, że pożar na dole.

Pan minister wezwał sekretarza.

— Proszę, żeby odnośnie pożaru postępować zgodnie z instrukcją przeciwpożarową.

Sekretarz ministra zadzwonił do pana wiceministra:

— Pan minister prosi, żeby odnośnie pożaru postępować zgodnie z instrukcją przeciwpożarową.