— Poślę rowerzystę. Przywiezie.

— Pożar się szerzy. Trzeba postępować ściśle z instrukcją.

— Poślij woźnego do najbliższego ministerstwa. Niech pożyczy instrukcję.

Minister zaczął się denerwować przy słuchawce:

— Czy postępujecie ściśle z instrukcją?

— Tak jest, panie ministrze... Hallo... Z dyrektorem departamentu?!! Jak postępujecie?

— Ściśle z instrukcją... Hallo... Pan intendent?? Co się dzieje?

— Posłaliśmy umyślnego gońca po instrukcję przeciwpożarową.

Tamci dwaj woźni na parterze:

— Nic nie mogę odczytać.