— Nie.
— Pan się założył?
— Nie. Po prostu nie mam ubrania. Byłem głodny. Ostatnie sprzedałem.
— Nie wolno. Nago!
— A gdzie przydzielają garnitury?
— Każdy musi mieć.
— Kto każe?
— Ustawa.
— A kto wydaje?
— Nikt.
— Nie.
— Pan się założył?
— Nie. Po prostu nie mam ubrania. Byłem głodny. Ostatnie sprzedałem.
— Nie wolno. Nago!
— A gdzie przydzielają garnitury?
— Każdy musi mieć.
— Kto każe?
— Ustawa.
— A kto wydaje?
— Nikt.