Rebe, co to jest? Grób pośrodku ulicy?

Zatrzymują się. W milczeniu odczytują napis na nagrobku. Po chwili kierują się w stronę uliczki. Sender, Nachman i rodzice pana młodego wchodzą do dworu. Z podwórza wychodzą jeden po drugim, ubodzy z torbami na plecach i kijami w ręku. W ciszy i smutku przechodzą przez plac i znikają w uliczce. Niektórzy zatrzymują się na chwilę.

WYSOKA BLADA KOBIETA

No i skończyła się nasza uczta, jakby jej wcale nie było.

KULAWA

Mówili, że dadzą po talerzu rosołu i nie dali.

GARBATA

Chałki dali tylko kęs...

KULAWY

Taki bogacz! A niech go choroba... nie mógł ci to dać każdemu po bułce?