— A gdzie to jest napisane? W książkach?

— Ty lepiej powinieneś wiedzieć, gdzie to jest napisane. Tyś chodził do chederu121, a nie ja.

— Wiesz, co ci powiem, moja żono? Skoro nie mamy ani jajek, ani sera, ani masła, to pogadajmy przynajmniej trochę o potrawach mlecznych. Co byś, na przykład, przygotowała na ucztę świąteczną, gdybyś miała z czego?

— Póki żyję, nie widziałam jeszcze człowieka, który by tak jak ty całkowicie był pogrążony w sprawach żarcia.

— A co ci szkodzi, że sobie tak pogadamy? Dużo ciebie to kosztuje? Niech ci się zdaje, że masz wszystko. I ser, i masło, i jajka. Jaką to mleczną ucztę zrobiłabyś wtedy!

— A co byś chciał, abym zrobiła?

— Ciasto.

— Pijus jesteś i obżartuch. Ciasto pochłania całe masło.

— Niech będą leniwe pierogi.

— Dlaczego zaraz leniwe?