tryczne...

Jakaś gęś, z którą do rana

Szukali na mapie Ana-

tolii,

Jakiś powrót łódką z Bielan,

Jakiś wieczór pełen melan-

cholii...

Gdybyż, ach, snów wskrzesła mara,

Dziergana w rozkoszy ara-

beski,