Z tym matczynym... panie... pępkiem...
I choć wrogie siły czasem
Sznur pępkowy... panie... przedrą...
(Cóż u diabła z tym kutasem!
Jak powiada stary Fredro...)»
Et caetera, et caetera,
Jeden gada, drugi gada,
«...Praca żmudna, ciężka, szczera...
(Sam jubilat odpowiada.)
I tak dalej, i tak dalej,