Malarze lokal obsiedli,

Iżby w nim pili i jedli.

Dziwi się wszystko w tej budzie,

Cóż tu się schodzą za ludzie!

Chłop w chłopa dziki, kosmaty,

A portki na nim na raty.

„Hej, chłopak, wiśniówki dawać w cwał!”

Wygolił dwanaście tak jak stał,

I mówi: ciasteczka i trunek

Wpiszesz pan na mój rachunek.