Chwycili pędzle, ołówki,

Poszli po rozum do główki,

I mówią: cztery tysiączki

Bulić tu z rączki do rączki.

Oj Mi-, oj Mi-, oj Mi- chalik

Powiedz mi, chłopie, czyś ty się wścik?

Strasznie zmieniły się czasy,

Płać złotem za te figlasy.

Nie mamy w Polsce monarchy,

Same w niej golce lub parchy: