O praemium się zabiegał, bez boskiey obrazy,

Tomkowic z Sodalicyi y pan Aszkenazy.

W długie się Akademia spory nie wdawała,

Ieno im obu z sobą do łaźniey kazała;

Iako że tam rozsądzać będzie komisyia,

Kto ma lepsze kondycye y nagroda czyia.

Męże co nayuczeńsze zasiadły u stoła,

A ci dway, z szat rozdziani (iako rzec?) do goła.

Pogląda Akademia kędy trza, a ono

Barzo nierowno obie skryby podzielono.