Pan Żeromski opisał tę sprawę

Bardzo dokładnie.

Zrazu jęłam oddychać forsownie

Mą piersią własną,

Choć zdziwiona byłam niewymownie,

Skąd jest tak jasno...?

Jakaś pani wołała na drugą:

Dawajże sznurka!

Oglądała mnie potem dość długo

I rzekła: córka.