List prywatny do Kornela Makuszyńskiego

nakłaniający go do spożycia wieczerzy u Żorża27

Zatem namawiasz mnie, miły Kornelu,

Ażeby kropnąć felieton dla «Słowa»?

Czemu nie? owszem, drogi przyjacielu,

Zbyt jest zaszczytną dla mnie ta namowa,

Bym się nie skusił zasiąść z Jaśnie Państwem,

Pomiędzy jednym a drugim pijaństwem.

Temat? ach, temat...! ty, mistrzu mój łysy,

Coś włosy stracił w pielgrzyma włóczędze,