Coś nos swój wściubiał za wszystkie kulisy

I z wszech stron ziemską penetrował nędzę,

Ty wiesz, że w tym jest felietonu sztuka,

Że pióro samo, kędy chce, go szuka.

Połykać chciwie życia chleb powszedni,

Sok wszystek wyssać by z najlichszych zdarzeń,

Krwią własną w nektar go zaczynić przedni,

Wzmocnić zaprawą z własnych snów i marzeń,

I, w kunszt zmieniwszy, wydać drugą stroną,

Wołając: życia chcecie? oto ono...!