Wspomni, z jakąś wielką gidią

Swe gruchania, ach, jak idio-

tyczne,

I czuje w grzbiecie wzdłuż szelek

Jakieś dziwne prądy elek-

tryczne...

Jakaś gęś, z którą do rana

Szukali na mapie Ana-

tolii,

Jakiś powrót łódką z Bielan,