Ty równiutko, jak zegarek,

Zawsze z jednaką ochotą

Nizasz myśli nitkę złotą,

Uprawiasz swój interesik

Pogodnie jak drugi Esik.

Od czasu ducha narodzin

Dzień podwoił liczbę godzin!

A cóż dopiero w podróży!

Żadna chwila się nie dłuży;

Ląd, czy morze, ty bez przerwy