Próżno się kajam i bronię

Dręczony pokus torturą,

Próżno w dróg mlecznych ogonie

Oczyścić chciałbym me pióro,

Archanioł, co z mieczem stoi

Przy świętej poezji chramie

Nie wpuszcza piosenki mojej

I mówi: pudziesz, ty chamie!

I tak się tułam po świecie,

I żal i smutek mnie dławią,