Patrząc, rychłoli56 ofiary

I z naszego grona wydrze.

Przeżyliśmy tu, w tej sali,

Pięć lat naszych młodych rojeń,

Tutaj życieśmy czerpali

Z tak zwanej czary upojeń.

Weszliśmy w te ciche bramy

W naszych lat młodzieńczych wiośnie,

Niewinni jak dziecię mamy,

Gdy pierś jej tuli radośnie.