Innym dajesz szczęście na twej piersi białej,

(Kłos nie ma piersi? To nic nie szkodzi, proszę nie przeszkadzać!)

Mnie w inne ramiona rzucił dobry los,

Dziś u moich kolan igra synek mały...

Gdy to dziecko dojdzie już chłopięcych lat,

Kiedy na nie przyjdzie czas wiosennych rojeń,

Wówczas twej piękności na wpół zwiędły kwiat

Dyszeć będzie czarem ostatnich upojeń;

Ocal biedne dziecię od miłosnych mąk,

Niech je twoja dobroć do siebie przygarnie,