Co na piechotę tam po prośbie zalazł,
Teraz se żyje niby brat ze bratem
Z Księdzem Prałatem!
Cała plebania wysługuje mu sie,
Na poświęcanym jada se obrusie,
Miódmałmazyję znoszą temu lichu
W świentym kielichu.
Zakradło się to na probostwo chyłkiem,
Na mróz świciło na pół gołym tyłkiem,
Teraz se każe najcieńsze atłasy