I celibatu mizerie — —
Pod kapotką granatową
Rysuje się to i owo.
«W rytm melodii jakiejś sennej
Kołyszą się stare drzewa,
Płynie falą dech wiosenny,
W sercu puka coś, coś śpiewa» —
Ta mała mogłaby troszkę
Obciągnąć sobie pończoszkę...
Jakiś czar nieznany jeszcze