— Niby z tym majorem i z tą siostrą? Przysięgam Bogu, że nie łżę. Czy zdaje się pani, że każdy włóczęga i oberwaniec musi być szwagrem majora?...

— Wcale nie — odpowiedziała w zamyśleniu. — Ale pan nie jest zwykłym włóczęgą.

— Tylko czem? — zapytał ironicznie. — Na maskaradę idę?

— Nie koniecznie na maskaradę. Harun al Raszyd nie dla zabawy przebierał się za nędzarza.

— Harun al Raszyd szukał wśród nędzarzy prawdy, a nie chleba.

Panienka przymrużyła oczy i uśmiechnęła się filuternie:

— A widzi pan. Wiedziałam, że pan nie jest zwykłym włóczęgą!

— Bo co?

— Bo tylko człowiek inteligentny może wiedzieć o Harunie al Raszydzie, co wie pan.

Teraz Murek szczerze się zdziwił jej sprytowi. Odrazu wydała mu się ciekawsza: