— Zapewne — przyznał Murek — ale co innego zwykła wiejska dziewucha, głupia i naiwna, a co innego ta. Pan nie ma pojęcia ile w niej sprytu! Zgóry ostrzegam: niebezpieczne ryzyko.
— Bez ryzyka niema forsy. Więc ona nie zechce jechać?
— Nie zechce.
— Cóż, do cholery, czy taka przywiązana do ojczyzny?!
— Przywiązana do mnie — ponuro odpowiedział Murek — a w dodatku... za dużo o mnie wie.
— To źle.
— Właśnie.
— Ale niema takiego „źle”, skąd nie byłoby widać chociaż rąbeczka „dobrze”. Pogadajmy. Skoro ona dużo wie o panu, to ona wie też, że pan jest komunistą?
— Wie.
— Tedy łatwo może zrozumieć, że grozi panu ciupa. A zatem zrozumie też, że może pan być zmuszony do ucieczki. Prawda?