— Jedziesz do Krupiewa?
— Tak.
— Ale przed obiadem wrócisz?
— Nie wiem. Zobaczę.
Gdy wyszła, Dyzma zapytał ostrożnie:
— Czego się panna Kasia złości?
Nina skinęła głową.
— Ma pan rację. Właśnie złości się... Czy ma pan wolny czas?
— Owszem.
— Może przejedziemy się łódką?