— To świnia! Powiedz mu pan, że ja wiem o wszystkim i żeby uspokoił się z tymi romansami.
Krzepicki kiwnął głową i zaczął streszczać przyniesione papiery.
Nikodem słuchał z roztargnieniem i wreszcie przerwał:
— A ona jest ładna?
— Kto?
— No ta brunetka.
— Bardzo ładna.
Dyzma uśmiechnął się szeroko.
— A względem tego?...
Krzepicki przysiadł na rogu biurka.