— Panie prezesie, czy to można o jakiej kobiecie coś wiedzieć, che, che, che.

Nikodem klepnął go po kolanie.

— Z pana to też numer! Ale żeby pan wiedział, z jaką kobietą ja miałem okoliczność, tobyś pan zdębiał!

— Chyba nie mówisz pan o pani Jaszuńskiej?

— Tfu, klempa312!

— A ja ją znam?

— Znasz pan, nie, znałeś pan, jak jeszcze była panną. No?...

— Pojęcia nie mam.

Nikodem podniósł palec i wyrecytował:

— Pani Kunicka.