— Ależ nie, panie prezesie — cieszyła się utleniona dama — pan jest niezrównany! Czy każdy silny człowiek musi uważać kobiety za zbyt niepoważne do rozmowy o rzeczach natury wyższej?
— Pan prezes jest tajemniczy.
— Nie, tylko nie wiem, o co paniom rozchodzi się.
— No, dobrze — powiedziała brunetka — niech więc pan zaopiniuje, czy panna Rena — wskazała bladą panienkę — czy panna Rena może być dobrym przewodnikiem astralnych fluidów?
Nikodem spojrzał na pannę Renę i wzruszył ramionami.
— A skąd ja mogę wiedzieć?
— Rozumiem, ale sądzi pan?
— Jeżeli drogę zna, to może.
Zaległo milczenie. Panie spoważniały.
— Mówi pan o drodze ezoterycznej? — zapytała brunetka.