— Brawo, brawo, Wielaga! — ryczał Dyzma, aż mu pot wystąpił na czoło.
Tymczasem zapaśnicy podnieśli się z dywanu.
Wielaga kłaniał się dokoła, natomiast Tracco podszedł do stolika jury i coś mówił, pocierając siny kark.
Wreszcie hałas ucichł. Wówczas sędzia wyszedł na środek areny i oznajmił:
— Spotkanie zapaśnicze mistrza Polski, Wielagi, z mistrzem Włoch, Tracco, zostało nie rozstrzygnięte, gdyż Wielaga położył przeciwnika dzięki podstawieniu nogi, co jest chwytem niedozwolonym. Jury postanowiło...
Dalsze jego słowa zagłuszył ryk protestów.
— Nieprawda!
— Nie podstawił nogi!
— Sędzia kalosz!
— Wielaga zwyciężył!