— Precz z Italiańcami!
Wreszcie pozwolono dojść do głosu przewodniczącemu jury.
— Proszę państwa. Walka została nie rozstrzygnięta, gdyż Wielaga podstawił nogę. Widział to nie tylko sędzia, lecz i ja.
— Nieprawda, nie podstawił! — krzyknął Dyzma.
— To pan mówi nieprawdę — oburzył się przewodniczący.
— Że co? — krzyczał Dyzma. Że co? Jak ja mówię, że nie podstawił, ja prezes Państwowego Banku Zbożowego, to mnie więcej można wierzyć jak takiemu bubkowi z gwizdkiem.
Cyrk zatrząsł się od oklasków.
— Brawo, brawo!
— Prawdę mówi!
Przewodniczący podniósł się z miejsca i zawołał: