Nikodem spojrzał nań nieufnie:
— Mnie?...
— Świat należy do tych, co umieją skrupuły402 wyrzucić za okno.
— Niby nie być skrupulantami?...
Krzepicki nie odpowiedział i tylko bacznie obserwował oczy Dyzmy.
— Panie prezesie — zaczął po chwili, cedząc słowa. — Wie pan, że jestem dla pana więcej niż życzliwy?
— Wiem — odparł Dyzma.
— Otóż chcę być szczery. Dla pańskiego dobra, a nie przeczę, że i dla mojego. Dziś tylko ten traci, kto jest głupi.
Zamyślił się, a zniecierpliwiony Dyzma zawołał:
— No, gadajże pan, do cholery!