— Żyd.
— Nie wiedziałam...
— Czegoś nie wiedziała? — zapytał Dyzma i zaczął chować pieniądze.
— Nie wiedziałam, że ty taki...
— To niby jaki?
— No taki...
Nagle przytuliła się do niego.
— A ciebie nie nakryją?
— Nie bój się, ja dam sobie radę.
— Nikt nie widział?... Może jakie ślady zostawiłeś? Trzeba bardzo uważać. „Gliny” to wiesz, oni po śladach palców nawet znajdą.