— Któż to taki?

Dyzma machnął ręką i milczał.

— Powiedz Mistrzu, kto jest przeciw tobie!

— Co mam gadać...

— Potrzeba powiedzieć — dźwięcznym głosikiem zawołała pani Koniecpolska — potrzeba. Możem cosz wymiślić, jakiego sposoba.

— Zakon Gwiazdy Trzypromiennej jest potężny — poważnie dodała panna Stella.

Nikodem wciągnął szyję w podniesione ramiona i nieoczekiwanie dla samego siebie powiedział:

— Terkowski.

Na twarz obu pań odbiło się zdumienie. Dyzma zaklął w duchu: po co tym babom powiedział? Idiota.

Panna Stella wstała i uroczyście zbliżyła się do Dyzmy.