— Pamiętasz mnie?...

— Czego chcesz?

Patrzyła nań szeroko otwartymi oczyma. Nie wiedziała, co ma mówić.

— No, czego chcesz? — zapytał poirytowanym głosem.

— To tak mnie witasz? Co ja ci złego zrobiłam, Nikodem? — rzekła z wyrzutem.

— A tam, z tym bajdurzeniem! Ani złego, ani dobrego, czego chcesz?

Milczała.

— Gadaj, do cholery!

Dziewczyna wciąż milczała.

Zaklął i chciał odejść, lecz chwyciła go za rękaw.