Pani Nina nagle odwróciła się i podeszła do okna.
— Kochamy się jak siostry.
— Bo też — zauważył Nikodem — różnica wieku między paniami jest chyba bardzo mała. Ja sam początkowo wziąłem panie za siostry. Tylko w typie panie są zupełnie różne.
— O, tak — potwierdziła Nina — i usposobienia, i charaktery, i poglądy nasze są diametralnie przeciwne.
— A jednak panie się kochają.
Pani Nina nic nie odpowiedziała i Dyzma, nie wiedząc, co by tu jeszcze wymyślić dla podtrzymania konwersacji, zdecydował się pójść do siebie.
— Muszę już iść. Moje uszanowanie pani.
Skinęła mu głowa i zapytała:
— Może pan czegoś potrzebuje?
— O, dziękuję pani.