— Ma pan jednak, widzę, miłe o niej wspomnienia.
— To był najpiękniejszy okres mego życia — powiedział szczerze.
— Rozumiem pana. Chociaż sama, jako kobieta, nie umiałabym czuć się szczęśliwą wśród umierających i rannych, jednak zdaję sobie sprawę, że prawdziwy mężczyzna może znaleźć na wojnie środowisko pobudzające najbardziej męskie instynkty. Braterstwo, walka...
Dyzma uśmiechnął się. Przypomniał sobie koszary baonu127 telegraficznego, kury hodowane przez sierżanta, ciepłą kawę i monotonne dni próżnowania...
— Taki, dziki zwierz — potwierdził.
— Moja droga — powiedziała pani Nina, jakby nawiązując dawniej przerwaną rozmowę — jednak musisz przyznać, że i w tym jest urok, który zwłaszcza na kobiety działa silnie.
Kasia wzruszyła ramionami.
— Nie na wszystkie.
— Kobiety — powiedział Nikodem — na ogół wolą brutalną siłę niż ślamazarność.
— Niech się pan nie reklamuje — roześmiała się Nina.