Nic nie odpowiedziała, więc dodał:

— Jechali gumami19 w Aleje.

— Głupiec — zirytowała się nareszcie Natka.

Zerknął na nią i zobaczył, że zarumieniła się ze złości.

Chciał jej dopiec.

— Ta chórzystka jest bardzo ładna.

— Odczepże się ode mnie z tą małpą! — zawołała, rzucając noże i widelce na stół.

Józef uśmiechnął się jadowicie:

— Prawdopodobnie pójdę na bibę z kolegami — zaczął lekko. — W gruncie rzeczy bardzo mnie namawiali.

Znieruchomiała: