— Czego pan nie zrozumiał? Zaraz panu wyjaśnię. Może ten ustęp o teatrologicznych formacjach przekroju myślowego?

— Nie, nie to, mniejsza tam o drobiazgi. Ale ja w ogóle nie zrozumiałem.

— Jak to w ogóle? — przykro zdziwił się Domaszko.

— W ogóle — z poczuciem swej niższości rozłożył ręce Mech — nie wiem, o co właściwie chodzi.

— No przecież o to, czy Słowacki napisał Smutno mi, Boże ulegając wpływom klasyków, czy też nie.

Józef zamyślił się i pokiwał się na fotelu:

— To jest właściwie rzecz niedająca się wyjaśnić. Właśnie w tym artykule to wyjaśniam, że trudno wyjaśnić.

Mech zapalił papierosa, zdmuchnął zapałkę i wstał.

— Ciekawy artykuł, ale to dla mądrzejszych ode mnie.

„Strasznie nisko — pomyślał po jego wyjściu Józef — stoi u nas jeszcze kultura umysłowa”.