— Hospodi pomiłuj31 — odezwał się ktoś z kąta.
— Depesza przyszła? — zapytał lekarz.
— Dwie. Jedna ze Stawki, druga z dywizji.
— Tak, że nie ma wątpliwości?
— Nie ma — jęknął pułkownik — i powiedzcie panowie, co teraz będzie?
Odpowiedź na to pytanie przynosiły jedna godzina za drugą.
Duma objęła władzę, na czele rządu stanął Lwow.
Rewolucja.
Ożywił się gościniec, gorączkowo pracował aparat telegraficzny, telefon polowy wyrzucał wprost w ucho pułkownika wiadomości dziwne, rozkazy sprzeczne, informacje niepokojące.
Rewolucja. Władza dla narodu, demokracja. Republika!