— Zdaje się, że na spacerze — wymijająco odpowiedział profesor.
Drucki roześmiał się.
— Ja mam lepszą! Jeżeli namówię was, panowie, do spędzenia wieczoru u mnie w „Argentynie”, pokażę wam autentyczną kocią muzykę.
— Orkiestra naśladuje koty? — zapytał Brunicki, wskazując gościowi miejsce przy stole.
— Nie, publiczność. Cała publiczność miauczy.
— To może i nam kazałbyś miauczeć? — spróbował żartować profesor.
Japończyk posypał solą kawałek chleba i powiedział z przekonaniem:
— Pan Winkler powinien to zrobić.
Widząc zdziwione wzniesienie brwi profesora, doktor Kunoki dodał:
— Rzeczywiście, profesorze, powinien pan dać się namówić przyjacielowi. To jest konieczne dla pańskiego zdrowia. Gdybym wychodził z domu, chętnie bym panom towarzyszył.