— Będzie żyć — poirytowanym głosem odparł profesor. — Teraz powiedz mi tylko, czy wszystko w porządku?
— Myślę, że tak.
— Nie śledzono cię?
— Tego jestem pewien.
— Nie będą mogli cię poznać?
Drucki zapewnił, że nie ma żadnych obaw.
— Dziś już za późno i ty pewno nie masz czasu — spojrzał na zegarek profesor — zatem może będziesz tak dobry i wpadniesz jutro koło południa do Kliniki Psychiatrycznej.
— Bo co jeszcze?
— Muszę opisać szczegóły biograficzne, rodzinne i tym podobne tej dziewczyny. Teraz powiedz mi tylko, czy ona na pewno jest w ciąży?
— Na pewno.